Po powrocie do swojego domu usiadłaś na łóżku zamyślona wcześniejszą sytuacją.
-Czy on próbował mi coś powiedzieć? - mówiłaś to przypominając sobie każde jego słowo - skąd on w ogóle zna moje imie? Zastanawiałaś się. - Hmm no nic... - nie zastanawiając się dłużej poszłaś spać. Rano obudziła cie twoja matka.
-Ej! Ej! Wstawaj! - Idź do sąsiadów i posprzątaj.
-Ochh mamoo! Są już dorośli poradzą sobie.
-Nie denerwuj mnie tylko się rusz. Za 5 minut widzę cie na dole w kuchni.- Powiedziała i wyszła nie czekając na twoją odpowiedź.
-BOŻE! Co ja mam z tą kobietą w tym domu!? - Warknęłaś i zaczełaś się ubierać.
Wcale nie uśmiechało ci się tam ponownie iść. Bałaś się, że znów napotkasz jego straszny wzrok. Zeszłaś do kuchni i standardowo wziełaś do ręki jedną z kanapek i wyszłaś.
Dzisiaj zaczęłaś od pokoju TOPa. Nie było go w nim więc mogłaś spokojnie zająć się swoją pracą. Drzwi od pokoju Tabiego były na wprost pokoju Dragona. Przez uchylone drzwi mogłaś zobaczyć, jak chłopak wychodzi z pokoju. Ignorując to zabrałaś się do poscielenia łóżka. A potem wytarłaś kurz z półek.
[Perspektywa Dragona]
Wyszedłem ze swojego pokoju ponieważ zachciało mi się pić. Będąc w salonie zrobiło mi się ciepło więc zdjąłem sweter i powiesiłem na wieszak. Drążek na którym powiesiłem kawałek garderoby osunął się niczym dźwignia i wtedy zza biblioteki ukazały się drzwi. Wszedłem tam oglądałem wszystko po kolei i dokładnie.
-Hmm nie pamiętam tego miejsca. Czyżby rodzice mi o nim specjalnie nienpowiedzieli? - i w tej chwili usłyszałem hałas.
[Perspektywa ;________;]
Zbyt bardzo ciekawiło cię to dokąd poszeł chłopak w sumie nawet sama nie wiesz dlaczego. Poszłaś za nim ale dopiero chwilę później. Myślałaś że lider będzie w kuchni, ale rozczarowałaś się. Kuchnia była pusta. Westchnęłaś i wzięłaś do ręki plastikowy koszyk i zaczełaś zbierać porozrzucane ubrania po całym salonie aby je wyprać. Po chwili zobaczylaś sweter Dragona na wieszaku.
-Dlaczego to tu wisi? Przecież miał go przed chwilą na sobie. W tej samej chwili ujrzałaś przejście w ścianie.
-Ta dziura tu była zawsze? - Zdjęłaś sweter z wieszaka wchodząc powoli do środka.
Drzwi w postaci półki z książkami zasunęły się robiąc przy tym lekki hałas.
-Kto tu jest?! - Krzyknął chłopak. - Jak gdyby nigdy nic pobiegłaś w kąt korytarza i zakryłaś głowę plastikowym koszykiem. Próbując sie schować. Niestety na marne bo JiYong cie zauważył.
-Ej... ej! Długo jeszcze będziesz udawać? Lepiej powiedz po co tu przyszłaś.
-Ja zobaczyłam tylko że drzwi są uchylone i weszłam ale nic nie zrobiłam. Tak w ogóle to co to jest za miejsce? - zapytałaś rozglądając się na boki.
-Tak jak mi się wydaje to pokój mojego zmarłego dziadka. Z resztą nie powinno cie to obchodzić. - powiedział oschle chłopak otwierając jakąś książkę. Wpartywałaś się w niego przez dłuższą chwilę.
-Co się tak gapisz? Podobam ci się? - powiedział lider z wrednym uśmiechem na ustach.
-Pff.. Nie bądź głupi. Nawet się nie znamy.
-Okej byłem cierpliwy, ale tego się już nie da znieść naprawdę mnie nie poznajesz?! - z przerażeniem w oczach pokiwałaś głową na nie.
-Boże czy ty naprawdę nie wiesz jak używać mózgu? Jestem JiYong. Znaliśmy się w wieku 6 lat. Jak mogłaś mnie nie rozpownać dawałem ci nawet duże wskazówki.
-Ty.. Ty.. Ty naprawdę jesteś JiYong??
-Tak! Dotarło to do ciebie wreszcie? Chodź wychodzimy już. Podążałaś za chłopakiem wolnym krokiem do wyjścia, ale na półce zaciekawił cie mały rózowy słonik przyglądałaś się mu, aż nagle Dragon szedł w twoją stronę jakby cie chciał zabić.
-Zamknełaś drzwi?-zapytał
-Możliwe...
-Daj mi swój telefon - Kwon wyciągnął w twoją stronę rękę.
-Ummm... Nie mam.
-Aish! Wygląda na to że będziemy tu musieli poczekać aż ktoś przyjdzie i nas wyciągnie
-A gdzie jest reszta Big Bang?
-TOP na planie filmowym, Taeyang i Seungri na zakupach.
-No świetnie. A kiedy wrócą? - zapytałaś
-Nie mam pojęcia.
Siedzieliście już tak około 5 godzin. Było wam bardzo zimno ponieważ w pokoju nie było ogrzewania.
-Brrr... Jak zimno- powiedziałaś.
-Chodź tu, przysuń się.
-C.. Co?
-Nie będę się powtarzał... To sytuacja awaryjna.
-Phi.. Sytuacja awaryjna... - przedrzeźniałaś chłopaka.
Godziny mijały, a pomoc nadal nie nadchodziła.
-Umrzemy tu? - zapytałaś
-Nie coś ty niebawem ktoś przyjdzie i nas wyciągnie.
-Która godzina?
-2:38 - powiedział chłopak
-Super matka mnie zabije...
Przez kolejne 0,5 godziny rozmawialiście o tym jak mijały wam lata spędzone dotychczas. Powoli zasypiałaś, a twoja głowa robiła się ciężka. W końcu spoczeła na ramieniu lidera.
-Phi. Jak mogłaś mnie nie pamiętać, wiem że dawno się nie widzieliśmy ale przyjaciół się nie zapomina - Dragon mówił to do siebie z nadzieją że ty spisz i tego nie słyszysz.
-A ty?! Czemu się tak bardzo zmieniłeś? Nigdy nie pomyślałam że mój przyjaciel może być gwiazdą wszechświata! Zapadła cisza i w tym czasie uslyszeliscie śmiechy dochodzące obok.
-Ej! Ej! Tu jesteśmy-krzyczeliscie jednocześnie tupiąc i waląc rękami w ściane. Aż w końcu usłyszeliście przekręcanie dźwigni po drugiej stronie ujrzeliście Taeyanga.
-Stary! Jak miło Cię widzieć. Uratowałeś nam życie wiesz?
-Ale... Ale co wy tam robiliście we dwójkę? - zapytał zmieszany
-Długa historia - powiedział lider.
Pobiegłaś do domu najszybciej jak tylko mogłaś mając nadzieję że nikt nie zauważył twojego zniknięcia. Przebrałaś się w piżamę i poszłaś spać. Następnego dnia Dragon w pracy był dla ciebie miły. Prawie go nie poznawałaś. Sprzątałaś jego pokój, a on siedział za biórkiem i pisał nową piosenkę.
- Słuchaj ;_____; - przerwał ciszę - nie bedziesz musiała juz tu wiecej pracować.
-Co? - zapytałaś
-Głupia. Zostajesz zwolniona. Mamy trasę koncertową i wyjeżdżamy. Nie musisz już pracować.
-Ale wrócisz jeszcze? Prawda?
-Tak wrócę jak tylko trasa się skończy.
* 6 miesięcy później *
Siedzialaś u siebie w pokoju odliczałaś dni do powrotu Big Bang, aż w końcu usłyszałaś głos twojej matki.
- ;______; jacyś nowi sąsiedzi się wprowadzili obok! Idź i posprzątaj.
Spojrzałaś przez okno i ujrzałaś czarnego vana. Odrazu pomyślałaś że to może być Big Bang. Wybiegłaś z domu i poszłaś do domu obok. Niestety nikogo w nim nie zastałaś zrezygnowana kierowałaś się do wyjścia, aż nagle usłyszałaś za sobą głos
- ;_____;?
Odwróciłaś się i ujrzałaś Big Bang. Bardzo się ucieszyłaś na ich widok bowiem strąciłaś nadzieje że wrócą.
Dlaczemu koniec?! :'( Jeszcze jedno, proszę ;) Przeczytałam wszystko na raz i nagle koniec! Świetna historia :)
OdpowiedzUsuń