Sekretna miłość.
Tytuł: Sekretna miłość
Pairing: TOP
Ostrzeżenia: Brak
Przyjaźniłaś się z TOPem od kiedy pamiętasz, każdą wolną chwilę spędzaliście ze sobą poświęcając ten czas na pisanie i komponowanie piosenek. Byłaś tak w to wszystko wciągnięta, że nie widziałaś świata poza tym. Pewnego dnia postanowiliście sobie zrobić z tym krótką przerwę. Nie wiedziałaś jednak, że Choi podkochuje się w tobie od pewnego czasu, lecz bał Ci się o tym powiedzieć bo to mogłoby zniszczyć waszą przyjaźń. Siedziałaś na fotelu kiedy TOP rzucił propozycję pójścia na spacer.
-Słuchaj, nie możemy całą wieczność siedzieć w domu. Co powiesz na mały spacerek?
-W sumie masz rację, w końcu mamy chwilkę wolnego i marnujemy to na siedzenie w domu-mówiłaś to wstając z fotela i zmierzając ku drzwiom.
-Wyjdź już, poczekaj na mnie przed domem ja tylko coś musze wziąć ze sobą i przychodzę
-Ok. Czekam na dole-mówiłaś to zamykając drzwi.
Nie czekałaś długo bo Choi zszedł tuż za tobą.
-To gdzie idziemy?-zpytałaś z ciekawością.
-Zobaczysz to niespodzianka-uśmkechnął się do Ciebie. To pobudziło twoją ciekawość dlaczego oppa od kilku dni zachowuje się dziwnie i podejrzanie. Po kilku minutach wiedziałaś dokąd idziecie bo znałaś Seul jak własną kieszeń.
-TOP kekeke, chyba wiem gdzie idziemy-powiedziałaś to patrząc i uśmiechając sie w jego stronę.
-No to teraz już nie będziesz wiedzieć - zaśmiał się i związał Ci oczy jakąś chustką.
-Po to się wracałeś? Nie odpowiedział Ci tylko chwycił Twoją rękę abyś się nie przewróciła i ruszyliście. Chodziliście wkoło bo całkowicie straciłaś orientację w terenie, zrobił to, po to żeby Cię zmylić.
-Stop! Dalej nie idziesz bo się domyślisz gdzie idziemy-i wziął Cię na ręce.
-Mwo? Oppa! Co ty knujesz?
-Zobaczysz, wytrzymaj jeszcze minutkę.
-Ugh... No dobra. Szedł z Tobą jeszcze przez około minutę.
-Ok. Jesteśmy na miejscu-postawił Cię na ziemi i odwiązał oczy.
-I co? Po to był taki cyrk?
-Ohh maruda z Ciebie okropna-powiedział to uśmiechając się. Znajdowaliście się teraz na plaży, byłaś trochę zdziwiona, że nie słyszałaś szumu fal, ale w końcu zbliżał się wieczór i nie było w ogóle wiatru. Słonce powoli zachodziło, niebo stawało sie różowe, a Choi stał teraz na przeciwko i wpatrywał się w Ciebie jakby chciał Ci coś powiedzieć.
-O co chodzi Oppa? Czemu sie tak wemnie wpatrujesz? Mam coś na twarzy?
-Nie, nie masz nic. Ja po prostu chciałem Ci coś powiedzieć.
-Mwo? Mów Oppa.
-Zakochałem się w tobie. Nie jestem w stanie opisać tego co do Ciebie czuję. Przyprowadziłem Cię tutaj, bo w tym miejscu się poznaliśmy i uważam je za wyjątkowe. Wiem, że jeśli nie zgodzisz sie na bycie ze mną, to nasze relacje się pogorszą, ale nie mogłem się z tym dłużej kryć. Saranghae.
-Jejku, Choi zaskoczyłeś mnie-mówiąc to Twoje policzki stawały się lekko różowe.
-Mianhe, jeżeli to co przed chwilą powiedziałem Cię uraziło ale taka jest prawda. Pragnę Cię.-Mówiąc to złapał Cię za rękę.
-Nie uraziło mnie, tylko jestem zaskoczona twoim wyznaniem, myślałam że masz mnie za przyjaciółkę.
-Też tak myślałem ale od pewnego czasu to się zmieniło, bo kiedy cię widze mam motylki w brzuchu i robi mi się gęsia skórka.
-Ja też Cię kocham Oppa-Choi odgarnął Ci włosy z policzka i pocałował, nie myślałaś o niczym innym tylko o tym, że nareszcie masz go dla siebie.
Okej przyznam wam, że to nie jest jakiś super blog ale starałam się jeszcze dziś wam coś napisać :) Tak wiem że strasznie krótkie =( Następnym razem postaram sie bardzie :)
Dla tych którzy nie wiedzą kilka pojęć
Oppa-zwrot, którego używają kobiety do starszych od siebie mężczyzn
Mwo-Co?
Saranghae-Kocham Cię.
Kekeke-hahaha
Miłego czytania kochani <3 ~MiHyun :*