poniedziałek, 29 czerwca 2015

One shot - TOP (1) ~MiHyun

         Po męczącym dniu brałaś właśnie prysznic, przez szybę od kabiny dostrzegłaś tajemniczą sylwetkę. Uchyliłaś lekko drzwi i zobaczyłaś stojącego w progu TOP'a.
-Co ty tu robisz?! Wyjdź stąd! - mówiłaś to owijając sie ręcznikiem, aby chłopak zobaczył jak najmniej.
-Nie unoś się tak skarbie. Przecież już nie raz widziałem Cię bez ubrań po co się zakrywasz.
-Bo... - w tej chwili podszedł do ciebie TOP odgarniając kosmyk włosów z twojego policzka i całując cię przerywając twoją wypowiedź. Nie protestowałaś i sama odwzajemniłaś mu pocałunek. Zaplotłaś mu ręce na szyję powodując, że ręcznik którym byłaś okryta zsunął się na ziemię. Chłopak uśmiechnął się złośliwe widząc to chciałaś się po niego schylić ale Tabi naparł na ciebie swoim ciałem przyciskając cię do ściany. Nawet nie wiesz kiedy ani jak byliście już w drodze do sypialni, było ciemno ale SeungHyun bez problemu udał się w stronę pokoju. Popchnął cię plecami na łóżko i zaraz sam usiadł na tobie okrakiem całując cię przy tym po całej klatce piersiowej. Tabi schodził coraz niżej zostawiając mokrą ścieżkę po sobie. Pragnęłaś go bardziej i własnymi rękoma zaczełaś odpinać mu guziki od koszuli odsłanianąc jego nagi tors. Osłupiałaś widząc bowiem jaki chłopak ma kaloryfer.
-Coś nie tak? - zapytał.
-Nie, nie wszystko jest dobrze.

Ponownie zaczął zwiedzać twoje ciało pocałunkami zatrzymując się na szyi i przygryzając ją lekko. Mruknęłaś cicho wieć chłopak uznał to jako znak, że ci się podoba i włożył w ciebie dwa palce. Krzyknełaś bowiem było to niespodziewane. Wasze oczy spotkały się na chwilę. Przygryzłaś dolną wargę, a chłopak zaczął poruszać się w tobie. Sprawiało mu przyjemność patrzenie jak się pod nim wijesz i jęknął z roskoszy przerywając aby szybko zdjąć spodnie. Gdy ujrzałaś jego męskość przeszłaś do działania popchnęłaś go na plecy i zaczęłać całować jego klatkę piersiową lekko przygryzając przy tym skórę. Schodziłaś coraz niżej aż w końcu znalazłaś się nad jego dolną partią. Złapałaś jego kolegę i zaczęłaś masować w górę i w dół robiać coraz szybsze ruchy. Zatopiłaś swoje usta w jego członku i zaczęłaś spać. Po chwili przekręciliście się tak że to teraz on górował nad tobą, aż w końcu zaczął pieścić językiem twoją łechtaczkę dodając do tego dwa kolejne palce. Kiedy uznał, że jesteś już odpowiednio rozciągnięta przerwał pieszczoty i szybko palce zamienił na swojego nabrzmiałego członka. Poruszał się w tobie szybko i sprawnie dzięki czemu doszedł w tobie, a ty po chwili razem z nim. Zmęczony chłopak upadł obok ciebie na łóżku ciężko oddychająć.

-I jak? Podobało się? - zapytał z uśmiechem na twarzy.
-Tak bardzo oby więcej takich wieczorów -  chłopak pocałował cię czule w czoło i obaj zasnęliście.

1 komentarz: